Witam!
Czy nie wkurzaja Was tzw. akwizytorzy? Niewiem czy to tylko warszawskie
zjawisko, ale o ile jeszcze mozna jakos zgodzic sie na stosy ulotek, reklam i
innego papierowego badziewia lezacego pod drzwiami albo na klatce
schodowej, o tyle lazenie po mieszkaniach z jakimis ofertami to chyba przesada.
Przynajmniej pare razy w tygodniu puka do
drzwi jakas atrakcyjna panienka albo
kolo w gajerku i wciska jak nie dekoder, to karnet do kina, kawiarni, zestaw
kosmetykow, konto bankowe, wycieczke albo rozne inne "rewelacyjne" oferty, przy
czym troche pogada, posciemnia a potem od razu daje do podpisu jakas umowe i
grzecznie prosi o dowod osobisty. Raz, drugi olalem paniene albo klienta rownie
grzecznie, potem juz troche bardziej arogancko, ale malo tego, na ulicy to samo.
Podchodzi, zagaduje, proponuje, zacheca, gdzies dalej znowu inny podchodzi,
zagaduje itp. Niewiem, ale moim zdaniem tak nachalny sposob handlu powinien byc
zabroniony i podlegac jakiej ustawie o ochronie prywatnosci. Sklep czy jakas
inna firma powinna ladnie sie zareklamowac i czekac na klientow, a nie pchac sie
ludziom do mieszkan albo zaczepiac na ulicy.
Pozdrawiam
Michal Sulej
tel. (48) 0 501 937 307
mich...@ariadna.pl http://www.ariadna.pl/psychologia