To ja, MaRa
On 13 Sty, 21:57, Jan Gorski | gdL wrote:
> Z doswiadczenia wiem, ze srodowisko lekarskie to tak troche sie boi
> fizyki, matematyki, informatyki, wiec sklonne jest wysluchac belkotu o
> kwantowym polu,
To nie belkot:)
Zreszta nic nie wspominalem o "polu kwantowym" w kontekscie urzadzen
medycznych, jedynie ruskich kawitacyjnych podgrzewaczy wody w
centralnym ogrzewaniu, a to drobna roznica. Kawitacja lepiej nie
probowac leczyc. Jest z nia problem przy ultradxwiekach w przemysle
(np. zgrzewanie, obrobka), bo ich nie slychac i cialo moze odejsc od
kosci, poxniej ciezko sie goi.
Natomiast swiatlo lasera faktycznie oddzialywuje na komorke na
poziomie kwantowym. Mamy kwanty energii, ktore docieraja do atmow
komorki, atomy je wchlaniaja i wyrzucaja kwanty energi. Chodzi o to,
ze z biegiem czasu komorka staje sie coraz bardziej chaotyczna, a taka
energia przywraca jej synchronizacje.
Moj opis jest nieco uproszczony, bo nie jestem specjalista, tylko
pobieznie orientuje sie w tej dziedzinie.
> bo z paranaukowym
> podejsciem wiele nie zdzialasz, a tylko Cie zdyskredytuja.
> Nie chce sie wypowiadac o Twoim produkcie, nie znam rownan maxwella,
Acha, to ja mam "paranaukowe" podejscie? Sory, ale prawa Maxwella to
obok praw Newtona podstawa wspolczesnej fizyki, bez tego nie da sie
jej zrozumiec. Lacznie jest 7 podstawowych rownan, z czego 4 to prawa
Maxwella. Reszte rownan mozna wyprowadzic wlasnie z tych 7
podstawowych.
To wlasnie na prawach Maxwella oparte jest dzialanie pradnicy
elektrycznej- zmienne pole magnetyczne wywoluje ruch ladunkow
elektrycznych. A organizm zawiera jony, czyli wlasnie czasteczki o
ladunkach elektrycznych. Inne z tych praw, bardziej znane- zmienne
pole elektryczne wywoluje wirowe pole magnetyczne i odwrotnie.
Jak widac, nie potrzeba zadych czesci z zelaza w organixmie, by pole
magnetyczne nan oddzialywalo. Kazda czasteczka ma jakies wlasciwosci
magnetyczne, moze byc wciagana lub wypychana z pola, natomiast
przyciaganie magnesu to tylko pewien skutek uboczny w magnetyxmie. W
swiadomosci ludzi manetyzm rzeczywiscie kojarzy sie wylacznie z
magnesami, a to bardziej zlozone zjawisko.
Sam narzekam na brak konkretow w ksiazkach z fizyki. Sa tylko
teoretycze rozwazania i mnostwo liczenia, nigdzie nie ma od strony
praktycznej - jakie u licha wlasciwosci magnetyczne ma chocby tlen czy
woda (bo NA PEWNO maja, jak kazda substancja - moga wzmacniac lub
oslabiac pole), jakie czestotliwosci wytwarzaja atomy i substancje
(wiem, ze ok. 1,5GHz to czestotliwosc rezonansowa atomow wodoru i
wykorzystuje sie ja w programie SETI, tzw. "radio1" - wodor jest
najpowszechniejszy, ale to nie informacja z podrecznika).
> woje urzadzenie powoduje masywnie egzotermiczna
> reakcje w komorce. Ogranicza zasoby ATP dla pomp blonowych, zaburza
> transport jonow i potencjal blonowy i w ten sposob - wymiane
> informacji z otoczeniem.
Wiec pola elektromagnetyczne moga rozwalic funkcjonowanie komorki, nie
trzeba do tego duzych poziomow sygnalow. Moga tez usprawnic jej
dzialanie. Albo, w wiekszosci przypadkow, zostac zignorowane. To
zalezy tylko od zastosowanych czestotliwosci i poziomow sygnalu.
Dlatego takie urzadzenia sa konstruowane wlasnie przez specjalistow z
danej dziedziny, a nie przypadkowych ludzi.
Znow pojawil sie watek braku literatury.
A ja bym chetnie poczytal o zwyczajach godowych pewnej lokalnej
odmiany gatunku chrzaszcza, zyjacego na wyspach Borneo. Albo spisy
katalogowe glinianych tabliczek znalezionych w Iraku w ruinach Ur.
Czyzby takie badania nie byly prowadzone? A moze po prostu to taka
specjalistyczna dziedzina, ze wystepuje tylko w specjalistycznych
publikacjach? Nawet w tak szerokiej dziedzinie jak fizyka istnialy
czasopisma ukazujace sie w kilkunastu egzemplarzach, bo po prostu
takie bylo na swiecie zainteresowanie konkretna specjalnoscia (dzisiaj
raczej uzywa sie internetu). Dzisiaj fizycy calkiem ignoruja
czasopisma naukowe bo dla kogos spoza waskiej grupki "uznanych"
naukowcow wydanie artykulu to kilkuletnia udreka, maja wlasne kanaly
wymiany odkryc i hipotez.
Na pewno cos konkretnego powiedzieliby na odpowiednich wydzialach
uczelni medycznych, ucieszyliby sie ze ktokolwiek zainteresowal sie
ich dziedzina. Bo nawet wsrod studentow ciezko o zainteresowanie.
Z literatura, to proponuje zaczac od ksiedza prof. Wlodzimierza
Sedlaka, wydal jeszcze za zycia kilka ksiazek.
Mam takie wrazenie, ze ludzie w specyficzny sposob reaguja na kontakt
z pozornie niezrozumialym urzadzeniem technicznym. Od wiekow to sie
nie zmienilo. To fascynujace zjawisko psychologiczne.
Tak bylo, gdy zobaczyli grzmiace kije u bialych przybyszow zza
wielkiej wody, gdy zobaczyli rower, samochod, samolot (kilku
konstruktorow pierwszych samolotow omal nie zostalo zlinczowanych
przez sasiadow), to samo jest na widok dziwnie duzej anteny
krotkofalowej, na magnetyzer paliwa lub wody, i tak samo reaguja na
statki kosmiczne Obcych.
Ten sam szok, proba ucieczki, poxniej zaprzeczanie ze to niemozliwe,
poxniej szukanie zagrozen, bo latwiej naciagnac rzeczywistosc niz
zmienic swiatopoglad. Ci kosmici, ktorym nawalil kamuflaz, musza
zwijac sie ze smiechu oberwujac reakcje ludzi:)
(wspomnialem o UFO - teraz dopiero zacznie sie nagonka...)
A propos magnetyzerow- w kazdym podreczniku podstaw fizyki jest
rysunek ladunku elektrycznego poruszajacego sie w polu magnetycznym, a
paliwo czy woda sa jonami i poruszaja sie w rurce. Wiec to nie takie
tajmenicze urzadzenie, na jakie wyglada.